|

Niespodziewana potworna burza nadciągnęła nad stolicą BichonProvince. Raz po raz
rozbłyskujące wieczorną szarzyznę błyskawice uderzały w iglice Pałacu
królewskiego, cos mi mówiło, że dzisiejszy wieczór będzie całkowicie inny od
poprzednich...
Jak to bywało od lat, siedziałem w karczmie "Pod upadłym Oxem", gdy w ten drzwi
otwarły się z lekkością, jak gdyby zawiasy posmarowane były owczym smalcem... z
dworu powiało chłodem, a wszyscy obecni w karczmie utkwili wzrok w czterech
przybyszach, którzy ukazali się za progiem w ciemnościach nocy. Podeszli do dość
przejętego karczmarza i zamienili z nim kilka zdań... Poczułem nieprzyjemny
dreszcz na plecach i w tymże momencie karczmarz pokazał na mój stolik... brygada
ruszyła wartkim krokiem w moją stronę. Wystarczyło jedno me spojrzenie
wytrawnego łowcy, by stwierdzić, że niczym nadzwyczajnym się nie wyróżniali...
Pierwszy z nich był Wojownikiem ze szczepu Assasynów, czyli wytrawnych
morderców, drugi zaś był czarnoksięznikiem z charakterystyczną drewnianą laską
co przemawiało za tym iż był z rodu Numernoryjczyków , trzeci bez wątpienia był
Taosem i co do tego wątpliwości nie miałem, ponieważ przywieszone u paska miał
różnego rodzaju zioła i mikstury, lecz na ostatnim czwartym moje oko zawisnęło o
wiele dłużej... doprawdy nie potrafiłem odgadnąć kimże jest ten człowiek...
Assasyn pochylił się nad stołem, jego źrenice wartko się rozszerzyły, spojrzał
mi głęboko w oczy, i wydał z siebie grubym głosem w znajomym dialektem zdanie...
"Tyś jest RomuS-em zwany, legendarnym wojownikiem który zbiera drużynę do
niebezpiecznej wyprawy, opowiedz nam więc przyjacielu o twych przygodach...
odpowiedziałem: "Kimżeś jest by takim tonem do mnie zwracać się raczysz i
uważasz mnie za swego przyjaciela... ale jako, żem stary już w swym wieku
usiądźcie i przy butelce wytwornego wina z Prajna opowiem wam pokrótce..."
Krainy gdzie przyjdzie wam walczyć z przeklętymi potworami nie raz płacąc za to
życiem lub utraceniem ekwipunku...
Przyjdzie wam się zmierzyć z Chaos Lordem, który zamierza zawładnąć naszą
kraina, przejść przez kaniony zagłady zwiedzić wiele przeklętych krain, a to
wszystko możecie uczynić razem ze mną czy jesteście gotowi podjąć wyzwanie..
Wtedy zrozumiałem kim jest owy czwarty kompan z tej grupy tak zawzięcie chłonący
wiedzy na temat świata w jakim przyszło mu żyć... Jesteś nim Ty Tak, ty który to
czytasz spróbuj swych sił w walce, zmierz się ze swym przeznaczeniem... czy
jesteś w stanie wprowadzić ład, porządek i harmonię?? świat legend czeka na
Ciebie... nie zwlekaj...
Wasz wierny skryba RomuS i jego trubadur Ishar
|